Krótki post dzisiaj. Rita ma coś z uchem. Czasem się drapie i potrząsa obydwoma uszami. Wczoraj byliśmy u weterynarza, najprawdopodobniej świerzb, ale nie na pewno. Rita jest umówiona na poniedziałek wieczór lub wtorek rano. Weterynarz będzie czyścił uszy pod narkozą. Dlaczego pod narkozą? Bo inaczej Ritka, dzikus jeden wyrywa się i piszczy, jakby ją zarzynali -,-. Po zabiegu będziemy musieli smarować uszka maścią więc i tak musi się przyzwyczaić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz